Kieleccy policjanci zatrzymali 53-letniego właściciela firmy remontowej, podejrzanego o kradzież dwóch cennych obrazów z XVII oraz przełomu XIX i XX w. Ukradł je z mieszkania, które remontował.
Mężczyzna już usłyszał zarzut kradzieży. Wyjaśniał, że obrazy "przykleiły mu się do folii malarskiej" i razem z nią zostały przez niego zabrane... przez przypadek.
Jeden z obrazów policjanci znaleźli w mieszkaniu podejrzanego. Był schowany w wersalce.
Drugi został ukryty w piwnicy.
Właścicielem obrazów jest 78-letni mieszkaniec Kielc. Otrzymał je w spadku, a do jego rodziny należały od pokoleń.
Kiedy wynajął firmę podejrzanego do pomalowania mieszkania. Obrazy zabezpieczył przed uszkodzeniem i schował w szafie. Dopiero po remoncie zorientował się, że dzieła sztuki zniknęły.