"Środowisko naukowe ma ciągle ogromne nadzieje, być może złudne. Nie powiedziałbym, że jesteśmy rozczarowani, natomiast jesteśmy już nieco zaniepokojeni" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM prof. Dariusz Jemielniak, wiceprezes PAN, zapytany o to, czy środowisko naukowe jest rozczarowane działaniami rządu po 15 października 2023 r. W rozmowie nie zabrakło m.in. pytań o postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji, rozwoju technologicznego i wpływu tych dziedzin na nasze życie. "Elon Musk i Donald Trump są dla siebie stworzeni" - dodał gość Piotra Salaka.

Jak wygląda sytuacja polskiego szkolnictwa wyższego i nauki? Delikatnie mówiąc - nie najlepiej. Prof. Dariusz Jemielniak uważa, że system jest mocno niedofinansowany.

Nie możemy być w światowej czołówce nauki bez większych nakładów finansowych - podkreśla wiceprezes PAN, zaznaczając jednak, że jest przeciwko stworzeniu w Polsce systemu, w którym edukacja wyższa jest wyłącznie płatna. Jemielniak powołał się na przykład USA, gdzie studenci zaciągają często pożyczki, które nieraz muszą spłacać do końca życia.

To nie znaczy, że jestem przeciwko płatnym uczelniom. Sam w takiej pracuję. Jeśli kogoś stać na płatne, elitarne studia, to dlaczego nie - zaznacza.

Jak zmienić sytuację w kraju, którego najlepsze uczelnie wyższe zajmują miejsca w czwartej i piątek setce światowego zestawienia? Konieczna jest współpraca z ministerstwem edukacji.

Widzę otwartość na dialog - komentuje swoje relacje z resortem profesor, dodając jednak, że środowisko naukowe może jeszcze nie jest rozczarowane działaniami aktualnego rządu, ale "odczuwa pewien niepokój".

Myślę, że środowisko naukowe ma ciągle ogromne nadzieje, być może złudne. Nie powiedziałbym, że jesteśmy rozczarowani, natomiast jesteśmy już nieco zaniepokojeni - powiedział prof. Jemielniak. 

A co z obietnicą ze strony rządzących, jeśli chodzi o dodatkowe pieniądze na naukę? Była deklaracja dochodzenia do tego. Nie mamy na razie żadnej roadmapy. Liczę bardzo, że zarówno minister nauki, jak i premier będą się z tego wywiązywać - powiedział gość RMF FM.

Polityka USA, AI, totalitaryzmy i radykalizacja społeczeństwa

Jak się kończy brak odpowiednio wysokich nakładów na edukację? Brakiem odporności społecznej na dezinformację i treści promowane przez radykałów w mediach społecznościowych i przestrzeni publicznej. Donald Trump i Elon Musk są dla siebie stworzeni - mówi Jemielniak, tłumacząc, że prezydent USA jest niemal całkiem pozbawiony kontaktu ze sferą internetową i najnowszymi technologiami, a Musk z kolei jest technologicznym potentatem.

Media społecznościowe promują treści skrócone, szybkie komunikaty. Skrótowość formy pomaga w promowaniu radykalnych treści - ocenia Jemielniak. Do tego dochodzi rozwijające się niemal bez kontroli AI. To wszystko powoduje, że przeciętny użytkownik sieci bombardowany jest często fałszywymi informacjami.

Nawołuję do tego, by regulować AI, ponieważ jest ona niebezpieczna. Potrzebujemy regulacji - mówi gość Popołudniowej rozmowy, przyrównując sztuczną inteligencję do broni masowego rażenia.

Można odnieść wrażenie, że totalitarne państwa osiągają przewagę na polu AI, właśnie dlatego, że nie uznają żadnych regulacji. Czy grozi nam zalew fake'ów i spreparowanych za granicą informacji w trakcie kampanii prezydenckiej?

Reżimy totalitarne od lat angażują się w polską politykę, by na nią wpływać i przeznaczają na ten cel duże budżety - komentuje badacz, dodając, że Polskę dotknie w ten lub inny sposób zagraniczny wpływ, osiągnięty przy pomocy sfery cyfrowej. Przykładem może być choćby platforma X, która chętniej będzie promowała jednych polityków kosztem innych. Musk otwarcie zadeklarował swoje poparcie dla AfD w Niemczech i skrajnych ugrupowań w Europie. Uznał, że to mu się opłaca - mówi profesor.

Populizm na sterydach, sztuczna inteligencja i media społecznościowe poza kontrolą, to się dobrze nie skończy - ocenia naukowiec.

Opracowanie: