Sport
Niedziela, 11 listopada 2012 (20:05)
Zaledwie 60 celnych ciosów Mariusza Wacha przy aż 274 Władimira Kliczki - tak wyglądają statystyki sobotniej walki o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej. Polski bokser przegrał z Ukraińcem jednogłośnie na punkty.
Zobacz również:
-
- "Byłem po prostu wolniejszy od Kliczki. Mogłem być bardziej zdecydowany, zadać więcej ciosów. Nieraz boksuje się tak, jak przeciwnik na to pozwoli. W tej walce przeciwnik nie dał mi możliwości, żeby się rozkręcić. Teraz inaczej rozegrałbym tę walkę" - mówił Mariusz Wach po przegranym na punkty pojedynku z Władimirem Kliczką w Hamburgu. Stawką były mistrzowskie pasy federacji WBA, WBO, IBF i IBO w wadze ciężkiej. więcej
-
Statystycy podliczyli, że 36-letni Kliczko, do którego należą pasy WBA (tzw. superczempiona), WBO, IBF i IBO, wyprowadził 693 ciosy, z których 274 doszło celu. To daje mu 39 procent skuteczności. Trzy lata młodszy Wach miał 308 uderzeń, jednak tylko 60 skutecznych.
Ukrainiec miał zdecydowaną przewagę także w ciosach mocnych (255/121) i lewych prostych (438/153). Bilans Polaka wyniósł odpowiednio 77/25 i 231/35.
Kliczko wygrał pojedynek w Hamburgu jednogłośnie na punkty . Dwóch sędziów punktowało 120:107, jeden 119:109. To było 59. zwycięstwo Ukraińca w zawodowej karierze. Mariusz Wach poniósł pierwszą porażkę po 27 wygranych z rzędu.
Jako amatorzy, choć w różnych latach, obaj pięściarze występowali w Gwardii Warszawa. Łączy ich jednak nie tylko to - obaj dysponują znakomitymi warunkami fizycznymi. Wach ma 202 cm wzrostu i 114 kg, Kliczko odpowiednio 198 cm i 112 kg.