Pracownicy Szpitala Powiatowego w Białogardzie w woj. zachodniopomorskim wznowili wczoraj głodówkę. Na początku listopada część personelu, głodując domagała się odwołania dyrektora placówki, który zdaniem protestujących wprowadzał drakońskie metody oszczędzania w szpitalu. Po ponadtygodniowym proteście udało się osiągnąć porozumienie: o tym, czy dyrektor zostanie miał zdecydować nowy zarząd powiatu.
Głodówkę wznowiono, bo jak mówią protestujące pielęgniarki, zarząd starostwa złamał ustalenia zawartego wcześniej porozumienia. Chodzi o zasady mającego odbyć się dziś referendum na temat przyszłości dyrektora. Będą mogły w nim wziąć udział - oprócz pracowników etatowych - także osoby zatrudnione na kontrakty i umowy-zlecenia.
Protestujący mówią, że głosy tych pracowników zadecydują o udzieleniu poparcia dyrektorowi Tomaszowi Walaskowi, bo będą to głosy oddane z obawy przed zerwaniem umów o pracę.
Starosta białogardzki nie rozumie obaw protestujących i mówi, że do referendum w proponowanej formie dojdzie, ponieważ wszystko zostało już przygotowane.
Głodujący zapowiedzieli, że wyników tego referendum nie przyjmą i będą protestować do skutku.
Foto: Archiwum RMF
07:00