"Dość gadania, czas działać!" - napisał na platformie X Donald Tusk. Premier wskazał trzy punkty w sprawie Ukrainy i wzmocnienia bezpieczeństwa Unii Europejskiej.

"Dość gadania, czas działać!" - rozpoczął swój wpis Donald Tusk. Następnie szef polskiego rządu wymienił trzy rzeczy, które trzeba zrobić, wzmocnić bezpieczeństwo UE.

"1. Sfinansujmy naszą pomoc dla Ukrainy z rosyjskich zamrożonych aktywów. 2. Wzmocnijmy nadzór lotniczy, Straż Bałtycką i granice UE z Rosją. 3. Szybko przyjmijmy nowe zasady fiskalne, aby sfinansować bezpieczeństwo i obronę UE" - napisał polski premier.

Swój wpis szef polskiego rządu zakończył słowem: Teraz!

Na szczycie w Helsinkach 13 stycznia liderzy Danii, Niemiec, Szwecji, Finlandii, Estonii, Litwy, Łotwy i Polski oraz szef NATO ogłosili powołanie nowej misji Baltic Sentry (Bałtycka Straż), w ramach której na Bałtyku oraz wodach Zatoki Fińskiej, rozmieszczono sojusznicze okręty wojenne. Operację patrolowania i ochrony morskiej infrastruktury mają wspomagać także samoloty rozpoznawcze oraz drony morskie.

Także w środę Tusk zabrał głos ws. Ukrainy i bezpieczeństwa UE.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

"Przymusowa kapitulacja Ukrainy oznaczałaby kapitulację całej społeczności Zachodu. Ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu. I niech nikt nie udaje, że tego nie widzi" - napisał.

Przygotowania do rozmów ws. zakończenia wojny w Ukrainie

Od niedawna trwają przygotowania do rozmów w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie.

Sygnały, które docierają z USA, budzą zaniepokojenie w Europie. Z komentarzy liderów państw UE wynika, że obawiają się oni, iż dojdzie do porozumienia między Donaldem Trumpem i Władimirem Putinem, które będzie niekorzystne dla Ukrainy. Kwestią sporną są m.in. gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony Zachodu, a także uznanie podbojów terytorialnych Rosji.

Ukraińcy nie godzą się też na oddanie Amerykanom prawa do 50 proc. wszystkich przyszłych rezerw metali ziem rzadkich w Ukrainie, co miało by być rekompensatą dla USA za pomoc.

W Paryżu w tym tygodniu dwukrotnie spotykali się europejscy przywódcy w sprawie Ukrainy. Impulsem była informacja ze strony amerykańskiej, że przy stole negocjacyjnym nie będzie miejsca dla Europy.