Udało się wreszcie otworzyć ponad 100-letnią kasę pancerną, znajdującą się w siedzibie straży miejskiej w małopolskiej Bochni. Budynek razem z zabytkowym sejfem rok temu przejęli strażnicy.
Reporter RMF FM Maciej Grzyb dowiedział się nieoficjalnie, że w pancernej szafie były dokumenty. Na razie tajemnicą jest, do kogo należały i co zawierają. To zostanie odtajnione jutro.
Być może coś jeszcze zostanie odkryte, bo teraz otwierane są małe skrytki znajdujące się w sejfie, z którym zmierzyło się dwóch kasiarzy. Pierwszy poddał się po tygodniu. Drugi potrzebował aż kilkunastu dni, by pokonać zamki, zabezpieczenia i dostać się do środka.
Do otwarcia potężnej kasy pancernej używał minikamer i specjalnie skonstruowanych kluczy.
Współczesny Kwinto za włamanie do sejfu dostanie 2000 złotych.
Kasa pancerna ma 100 lat i znajduje się w budynku, w którym wcześniej swoją siedzibę miały: szkoła medyczna, miejski dom kultury i zarząd kopalni soli.
(j.)