Decyzja o areszcie dla Zbigniewa M. nie zostanie zmieniona. Sąd we Wrocławiu oddalił zażalenie i utrzymał trzy miesiące aresztu tymczasowego dla byłego szefa policji. Zbigniew M., którego zatrzymano na początku marca, jest podejrzany o przestępstwa skarbowe, gospodarcze i utrudnianie śledztwa.

Zarzuty stawiane Zbigniewowi M. dotyczą m.in. tego, że ujawniał szczegóły śledztw lub próbował je utrudniać poprzez domaganie się odwołania referenta postępowań prokuratorskich.

Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale składał wyjaśnienia. 

Według prokuratury mundurowy miał działać w zorganizowanej grupie przestępczej.

Marcowe zatrzymanie Zbigniewa M. było już drugim. Do pierwszego doszło w maju 2018 r.

Prokuratura Krajowa poinformowała wówczas, że od 1 stycznia do 10 lutego 2016 r., a więc wtedy, gdy M. sprawował swoją funkcję, "ujawnił trzem nieuprawnionym osobom informacje dotyczące zrealizowanych i planowanych do wykonania czynności, które zmierzały do ustalenia okoliczności popełnionych przestępstw".

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

"Osoby, przeciwko którym toczyły się te postępowania, zostały oskarżone o zabójstwo" - podała wtedy prokuratura.

PK wskazała, że Zbigniew M. nakłaniał byłych dyrektorów delegatur CBA do przekroczenia uprawnień służbowych i ujawnienia informacji niejawnych związanych z prowadzonymi czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi.

Byłemu komendantowi grozi nawet 15 lat więzienia.