W całym regionie obowiązuje kilka różnych ostrzeżeń pogodowych. Dotyczą one silnego wiatru i roztopów. Sytuacja się jednak poprawia.
Jak informuje reporter RMF FM wiatr zaczyna słabnąć. Wydane w tej sprawie ostrzeżenie obowiązuje jeszcze dziś przed południem i dotyczy 9 powiatów głównie w środkowej i północnej części regionu. W Katowicach jednak nadal mocno wieje.
Do tej pory w związku z silnym wiatrem strażacy w Śląskiem interweniowali ponad 50 razy. Głównie wzywano ich do połamanych konarów i gałęzi.
Są też ostrzeżenia przed roztopami. W tym przypadku chodzi o okolice Cieszyna, Bielska Białej i Żywca. Tam nadal jest sporo śniegu, ale ponieważ w ciągu dnia, jak i nocą temperatura nie spada już poniżej zera, a do tego jeszcze pada deszcz, pokrywa śnieżna znika. Przybywa za to wody w rzekach.
Rosnący poziom wód widać już w rzekach całego regionu. W tej chwili stany ostrzegawcze przekroczone są w 5 miejscach.
Najgłębsza jest teraz Wisła w Jawiszowicach, na granicy Śląska i Małopolski. Poziom rzeki przekroczył tam już ponad 5 metrów. To kilkadziesiąt centymetrów więcej niż stan ostrzegawczy, ale do stanu alarmowego brakuje jeszcze ponad metra.
W wyższych partiach Beskidów śniegu jest sporo. W okolicach szczytu Babiej Góry nadal jest około półtora metra białego puchu.. Na szlakach ciągle panują trudne, zimowe warunki. Tylko w czasie minionego weekendu ratownicy musieli sprowadzać 19 osób, które zabłądziły, albo straciły siły w czasie górskiej, zimowej wędrówki.
Ratownicy wzywani są też do pomocy narciarzom. W miniony weekend na stokach w Beskidach doszło do 23 wypadków narciarskich.