„Jelonek (zdrobniała ksywka Jelcza) wraca do Polski, ponieważ ma nadal promować naszą piękną himalajską historię” - mówi radiu RMF FM Maciej Pietrowicz, organizator niezwykłego przedsięwzięcia „Jelczem w Himalaje. Śladami uczestników” na pamiątkę wyprawy himalajskiej Jeleniogórskiego Klubu Wysokogórskiego na Annapurnę Południową w 1979 roku.
Międzynarodowe Muzeum Gór w Pokharze w Nepalu to miejsce, które gromadzi eksponaty związane z alpinizmem i górskimi wyprawami. W muzeum znajdują się liczne artefakty oraz zdjęcia dokumentujące zdobywanie szczytów i piękno gór. To na parkingu tego muzeum 5 miesięcy temu zaparkował polski Jelcz, który w końcu dojechał tam po pokonaniu 10 tys. km lądem i wodą.
O kłopotach w drodze Jelcza do Nepalu pisaliśmy w portalu RMF24.PL TUTAJ>>>>
Teraz po prawie pół roku przyszedł czas na drogę powrotną. Jakież było zdziwienie Arkadiusza Perygi - kierowcy i mechanika, gdy po pierwszej próbie silnik Jelcza odpalił bez problemu.
Drobne naprawy, uzupełnienie płynów i pojazd był gotowy do drogi powrotnej. Ekipa w składzie Maciej Pietrowicz, Ryszard Włoszczowski (uczestnik wyprawy z 1979 roku) oraz Arkadiusza Peryga tym razem bez większych przeszkód formalno-celnych przejechali granicę nepalsko - indyjską w miejscowości w Sonauli i dojechali do New Delhi w Indiach.
Tym razem polska wyprawa z historycznym Jelczem została ugoszczona na terenie Indian Mountaineering Foundation.
IMF to naczelna krajowa organizacja zajmująca się alpinizmem i sportami pokrewnymi w Indiach. IMF wspiera i organizuje wyprawy wspinaczkowe i wspinaczkę skałkową na dużych wysokościach.
Jest to kluczowa instytucja dla rozwoju alpinizmu w Indiach. Fundacja we współpracy z Ambasadą Polski w zorganizowała specjalne wydarzenie upamiętniające wyprawy himalajskie z Polski przez Indie do Nepalu.
Już wkrótce wyprawa wyrusza w kierunku Polski. Tym razem na kołach. "Żadnych więcej statków" - zarzeka się organizator wyprawy, pamiętając wielkie kłopoty z odbiorem Jelcza ze statku 5 miesięcy wcześniej.
Przed nimi kilka tysięcy kilometrów przez tak nieprzewidywalne kraje jak Pakistan, Iran, Turcja, więc droga pełna improwizacji. Z całą pewnością Jelcz wróci na 9-10 sierpnia br. kiedy w Jeleniej Górze zostanie zorganizowany Base Camp, wydarzenie promujące złotą erę polskiego himalaizmu, gdzie w dokładnie odtworzonym himalajskim obozie z lat 70-tych i 80-tych będą odbywać się spotkania.
"9 sierpnia na pewno będziemy w kraju, musimy do tego czasu dojechać" - dodają na koniec rozmowy.Zobacz rozmowę z uczestnikami wyprawy „Jelczem w Himalaje. Śladami uczestników”.