Obłożenie hoteli w najpopularniejszych regionach turystycznych w miniony weekend sięgało nawet 80 proc. - wynika ze wstępnych szacunków branży hotelarskiej. Polacy masowo ruszyli wykorzystywać dobrą pogodę i przede wszystkim zniesienie części koronawirusowych ograniczeń dotyczących działalności hoteli.
Po ponad miesięcznej przerwie hotele wznowiły swoją działalność. W miniony weekend absolutnym hitem wśród turystów były regiony oferujące wypoczynek na łonie natury, czyli Pomorze, Mazury, Podlasie, czy Bieszczady. W tych miejscach turystów pojawiło się sporo. Już po wakacyjnych rezerwacjach widać, że tegoroczny sezon turystyczny będzie udany.
W przypadku miast panuje dużo gorsza sytuacja. W Krakowie czy Warszawie w miniony weekend rezerwacji było mało, bo około 30 proc. Podobnie może być także w kolejnych miesiącach.
Niewątpliwie hotele miejskie i hotele konferencyjno-kongresowe najbardziej cierpią - powiedział w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Krzysztofem Berendą Marcin Mączyński z Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.
Wszystko jest spowodowane tym, że ludzie nie chcą jeździć do miast, wolą natomiast bezpieczniejsze odludzia. Do Polski nie przyjeżdża także zbyt wielu turystów z zagranicy. Nie organizuje się również stacjonarnie spotkań i kongresów, przez co tzw. hotele konferencyjne nie mogą zarabiać.
Hotele otworzyły się dla gości, ale na razie z pewnymi ograniczeniami:
Od 15 maja działalność hoteli zostanie poszerzona. Będą mogły działać przy nich ogródki i tarasy restauracyjne. Od 29 maja będą natomiast mogły się otworzyć restauracje w zamkniętych pomieszczeniach oraz siłownie i solaria.
Krzysztof Berenda
Katarzyna Jasińska
Copyright © 1999-2025 RMF24.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu