To był biało-czerwony wieczór w stolicy Stanów Zjednoczonych. W czasie spotkania Washington Wizards i Brooklyn Nets zawodnik stołecznej ekipy Marcin Gortat już po raz 7. promował Polskę.
Wśród zaproszonych gości byli weterani II wojny światowej, ale także ci z Iraku czy Afganistanu. Na trybunach zasiedli także m.in. uczestnicy wakacyjnych campów organizowanych przez fundację Marcina Gortata.
W przerwach spotkania promowano Polskę. Przypomniano najważniejsze wydarzenia z polskiej historii. Kibice obu drużyn dowiedzieli się m.in. o przypadającej w tym roku 100. rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video
Marcin Gortat nie zawiódł również na parkiecie - rozegrał jedno z lepszych spotkań w tym sezonie! - a jego Washington Wizards pokonali po dogrywce Brooklyn Nets 119:113.
Polski center w ciągu 30 minut spędzonych na parkiecie zdobył 16 punktów: trafił sześć z ośmiu rzutów z gry i cztery z sześciu wolnych. Jego dorobek uzupełniają: 13 zbiórek, dwie asysty, przechwyt i blok. Miał także jedną stratę i popełnił dwa faule.
Obecnie Wizards - z bilansem 25 zwycięstw i 18 porażek - zajmują w tabeli Konferencji Wschodniej piąte miejsce.
Prowadzą koszykarze Boston Celtics, którzy wygrali dotąd 34 spotkania, a 10-krotnie musieli uznać wyższość rywali.
Na Zachodzie - i zarazem w całej lidze - liderem jest zaś ekipa Golden State Warriors z 35 zwycięstwami i 9 porażkami na koncie.
(e)