43 procent cudzoziemców przebywających w zamkniętych ośrodkach, którzy dostali się do Polski z Białorusi, złożyło wnioski o udzielenie pomocy międzynarodowej - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. W zamkniętych placówkach jest obecnie około 1450 imigrantów.
Okazuje się, że osoby, które dostają się do Polski przez zieloną granicę z terytorium Białorusi, w większości nie chcą składać wniosków o udzielenie pomocy międzynarodowej.
Chodzi o to, że wszczęcie procedury w naszym kraju zamknęłoby im drogę o ubieganie się o ochronę na zachodzie Europy, a dla dużej części Polska nie jest krajem docelowym. W zamkniętych ośrodkach czekają więc na decyzje, które nakażą im opuścić nasz kraj.
Jak dowiedział się reporter RMF MF, 735 osób, a więc obecnie połowa cudzoziemców w zamknietych ośrodkach - to obywatele Iraku.
Napór imigrantów na polską granicę nasila się.
Straż Graniczna w ostatnich dniach notuje coraz więcej osób, które próbują przedostać się do Polski z Białorusi.
Ciągle padają rekordowe liczby, w środę było niemal 500 takich prób, a w czwartek zostało przekroczone pół tysiąca. Wcześniej, każdego dnia mieliśmy do czynienia z ponad 300 do 400 próbami przekroczenia granicy polsko-białoruskiej - powiedziała rzecznik SG ppor. Anna Michalska.